Już drugie spotkanie Uscrapowanych w Łodzi za nami.
Winna Wam jestem jeszcze sprawozdania z pierwszego spotkania, jednak nie mam dobrych fotek moich prac :)
Jak zwykle spotkanie odbyło się w fantastycznej, gwarnej i wesołej atmosferze. Co prawda nie służy to pracy twórczej, bo zwykle tworzę w skupieniu i ciszy, ale co tam. Takie spotkania mają swój urok i bardzo mi się to podoba.
Spotkaliśmy się w
Tym razem gospodynią była Kamilka, która uraczyła nas " Pudrowym buduarem" i pysznymi bułeczkami z rabarbarem.
Kilka migawek ze spotkania
Nasza czwóreczka
Od lewej ja, Beatka, Ewunia i Kamilka
A tu moje wypocinki :)
zakładka narożna
danie główne embossowany notes
i kontynuacja albumiku wspólnych spotkań
Było cudnie i już nie mogę doczekać się kolejnego spotkania...



