Dawno mnie tu nie było. Pochłonęło mnie bez reszty zamówienie od pewnej przesympatycznej pary.
Pamiętacie te kopertówki w formie zaproszeń? Spodobały się zamawiajacym na tyle, ze postanowili salę ubrać w dodatki zrobione w tym samym stylu.
Zdjęcia okropne, bo robione w biegu w dodatku już za oknem zaczynało się ściemniać.
menu, numeracja stołów i winietki
A tu plan stołów. Hardcore. Nigdy nie miałam przyjemności robić takowego i spędziłam nad nim cały dzień :)))
Łzy zadowolenia u zamawiających BEZCENNE!!!
Jestem przeszczęśliwa, że udało się trafić w gust.
Pozdrawiam gorąco:*